Nazwa...
Drobnym Druczkiem.***
Z kolumną główną
- Wersaliki
Nowy baner dla portalu? (24 maja 2013 18:54:37)
Dlaczego cytuje Pan
przeciwników demokracji?
Dlaczego nie sięgnie Pan do źródła? (Historii Aten).
Kto w Atenach stanowił prawo? Ile % populacji? Jakie warunki musiał spełniać?Przecież to nie był żaden "pierwszy lepszy" spod budki z piwem...
Był "po gimnazjum".Miał obowiązek orężnie bronić panstwa. Ryzykować zdrowie i zycie dla tego szczytnego celu.To nie był roszczeniowy emeryt. Ani wypasiony prominent utrzymywany z dworem z budżetu Aten.
Dlaczego więc uliczny tłum nazywa Pan demokracją?
To uczciwe i odpowiedzialne? (za własne słowo)
Alternatywa dla demokracji (25 marca 2013 16:15:58)
Gdybym chciał nie dopuścić
do demokracji, czy czegokolwiek innego - puściłbym w obieg jej fałszywą definicję.Powtarzałbym tę czynność tak długo, aż większość uznałaby tę definicję za poprawną.Można ugasić pożar, jeśli płomienie nazwie się strumieniem wody? //Nie chciałbym się rozwodzić nad definicją tego słowa,// 
Alternatywa dla demokracji (25 marca 2013 15:27:12)
@Freedom 2013-03-25 12:08

 //Pan zdążył już skasować punkt zaczepienia czyli swoją definicję - która idę o zakład, byłaby dla wielu "demokratów" poważnym SZOKIEM.// 
Wisiało ze dwa tygodnie i nikogo nie zaszokowało, a dziś czytam jakieś "babomaglowe" definicje demokracji. Domyślam się że moje wynurzenia są "za mądre" i potencjalni oponenci robią mi grzeczność nie wyrażając swej opinii o mnie.-:)
Jak nawiązać kontakt w tych warunkach?
Demokracja zwyciężyła (25 marca 2013 15:17:10)
@Freedom 2013-03-25 10:31
Wie Pan...
Do Atmosfery się nie odniosę. W końcu mogę wybrać to, co mi odpowiada. Nie tworzyłem, nie bedę komentował.
Ale większego ruchu nie spodziewam się.

Jak dyskutować z taką percepcją demokracji, jak ten wątek?
Toż to programowe dozgonne NIE i już.
Kolejny raz drążyć kroplą skał nie zamierzam.

Poobserwuję, ale obawiam się konserwatyzmu w złym stylu.
Nie wiem, ile osób tu bywa, lecz zainteresowanie merytorycznością w jakimkolwiek profilu - widzę znikome.
Demokracja zwyciężyła (25 marca 2013 11:10:17)
Rzeczywiście...
Większość mądrych wie, że że większość głupich - nie może mieć racji.
Tylko w Szwajcarii większość stanowi prawo
Tylko w Szwajcarii jest demokracja.
Resztą świata rządzą oligarchie.
I widać gołym okiem, że jest dobrze i sprawiedliwie, a będzie jeszcze lepiej.

Nie będę walczył z poglądami większości.
Jako demokrata - przyznaję rację większości.

Również walkę z poglądem, że ulica, rewolucja - to nie demokracja - uważam za niemożliwą do wygrania.

Szanowni antydemokraci - stanowicie większość internautów. To bardzo wygodne dla oligarchów.
Wasze poczucie wyższości sprawia, że nie muszą walczyć o władzę - dajecie im ją na tacy.

Moje mniejszościowe poglądy byłyby tu nieprzyjemnym dysonansem.
Nie będę nimi psuł Wam dobrego nastroju.
Dziękuję za uwagę.
Demokracja zwyciężyła (25 marca 2013 08:58:57)
Ależ droga Pani...
Czy Pani nie rozumie, że to (nasze nadzieje) na niezależność, to mrzonki?
Czy nie widzi Pani naturalnej ewolucji portalu?
Strach się bać...
Jestem, by mieć 100, a nie 99% pewności, że w pewnym momencie, z przyczyn pozamerytorycznych - zostanę poproszony, mniej,lub więcej stanowczo, o zachowanie "linii misji".
Druga propozycja na menu zakładek. (17 marca 2013 01:59:29)
@Freedom 2013-03-09 11:08

 //Proszę pomóc mi do nich dotrzeć z wizją innowacyjnego państwa.// 
A "Rzeczpospolitą Szlachecką" Pan czytał?
@Freedom 2013-03-09 11:36
Wiem.
Ale chodzi mi o zaprezentowanie  *mechanizmu*  tworzenia prawa -  *selekcjonującego automatycznie*  - przed wprowadzeniem go - niepotrzebne  *przepisy* .

Sądzi Pan - że to nie trafia do wyobraźni statystycznego obywatela?
Przykład
 //- Urzędnicy i nasi przedstawiciele ponoszą osobistą odpowiedzialność za swoje czyny i decyzje służbowe. Zresztą każdy człowiek w „Polsce naszych marzeń” odpowiada za swoje czyny. Nie ma świętych krów.// 

Minister Nowak (lub premier - ustalają między sobą - kto "firmuje" ustawę "radarową")
Szukają akceptacji ponad połowy społeczeństwa. Jeśli uzyskają poparcie - są zwolnieni z odpowiedzialności, gdyby ustawa nie przyniosła obiecywanych efektów.

Może też minister, czy premier zaryzykować i wprowadzić ustawę bez referendum. Może powołać się na potrzebę podniesienia bezpieczeństwa na drogach. ale musi obiecać to wymiernie. Na przykład obiecując spadek wypadków o ileś procent, w tym smietelnych - też o ileś procent.

Jeślu ustawa przyniesie oczekiwane efekty - dostaje premię, Jeśli nie spełni oczekiwań - traci wszystkie premie i stanowisko.
Premie, których nie stracił - sa wypłacane po zakończeniu kadencji w oparciu o społeczną akceptację dokonań.
Komu taka ruletka nie odpowiada - zostaje sprzątaczką, czy kucharką, gdzie ryzyko utraty premii będzie mniejsze.

Jeśli radary nie zmniejszą skutków wypadków - minister spłaca koszty ich zakupu do śmierci.
Pozostawia mu się jedynie minimum socjalne.
1 2 3